Zdanie o zbyt małej ilości kości słyszy wielu pacjentów, którzy zgłaszają się po implanty zębowe. Odmowa przy jednej metodzie nie oznacza jednak, że stała odbudowa uzębienia jest niemożliwa. Implant podokostnowy powstał dla osób, u których warunki kostne wykluczają standardowe leczenie implantologiczne.
Implant podokostnowy a rozwiązania klasyczne: na czym polega różnica?
Implant podokostnowy to projektowana indywidualnie konstrukcja tytanowa, która nie wchodzi w głąb wyrostka, lecz opiera się na powierzchni kości, pod tkankami miękkimi. Stabilizację zapewnia oparcie o warstwy korowej kości, najtwardszej części podłoża, zachowującej wytrzymałość nawet przy zaawansowanym zaniku.
W przypadku klasycznych implantów zasada jest inna. Wszczepienie klasycznego implantu stomatologicznego wymaga odpowiedniej wysokości i szerokości kości, bo wkręt musi zostać w niej całkowicie osadzony. Gdy tego zapasu brakuje, implanty śródkostne nie mają pewnego oparcia, a ryzyko niepowodzenia jest zbyt duże.
Zanik kości szczęki i inne ograniczenia anatomiczne
Zanik kości postępuje po każdej utracie zęba, najszybciej w pierwszych miesiącach. U pacjentów bezzębnych, którzy przez lata używali protez ruchomych, ubytek bywa tak duży, że klasyczne postępowanie przestaje wchodzić w grę. Zastosowanie implantów podokostnowych lekarz rozważa najczęściej przy:
-
zaawansowanym zaniku kości szczęki lub żuchwy po latach noszenia protezy,
-
niewielkiej wysokości kości i bliskości dna zatoki szczękowej,
-
ubytkach po urazach twarzoczaszki lub rozległych zabiegach,
-
niepowodzeniu augmentacji kości lub rezygnacji z przeszczepów kości.
O tym, czy ograniczenia anatomiczne wykluczają inne rozwiązania, decyduje lekarz po badaniu jamy ustnej i tomografii.
Implanty zygomatyczne czy implant podokostnowy?
Przy dużym zaniku kości rozważa się zwykle trzy ścieżki. Pierwsza to odbudowa kości, czyli augmentacja, a następnie wszczepienie tradycyjnych implantów. Druga to implanty zygomatyczne, kotwione w kości jarzmowej, stosowane w szczęce w trudnych warunkach kostnych. Trzecia to implant podokostnowy, bez etapu rekonstrukcji podłoża.
O wyborze decydują zakres braków, stan tkanek miękkich, ogólny stan zdrowia i oczekiwany czas leczenia. Żadna z metod implantologicznych nie jest uniwersalna, dlatego plan powstaje osobno dla każdego pacjenta.
Jak wygląda cały proces leczenia implantologicznego?
Cały proces przebiega w kilku etapach:
-
Konsultacja. Lekarz ocenia warunki anatomiczne, stan tkanek miękkich i oczekiwania wobec odbudowy protetycznej.
-
Precyzyjna diagnostyka CBCT. Tomografia komputerowa pokazuje rzeczywisty kształt i grubość kości szczęki lub żuchwy.
-
Cyfrowe projektowanie. Na podstawie skanu powstaje projekt indywidualnego implantu, dopasowany do anatomii pacjenta.
-
Zabieg w znieczuleniu miejscowym, bez konieczności rekonstrukcji kości.
-
Gojenie i wizyty kontrolne zgodnie z instrukcją lekarza.
Do zalet implantów podokostnowych należą krótszy czas leczenia i brak skomplikowanego przygotowania. Pominięcie augmentacji kości sprawia, że regeneracja przebiega znacznie sprawniej, a odbudowę protetyczną można zaplanować wcześniej. Koszty zabiegu ustala się po diagnostyce.
Jeśli usłyszałeś, że nie kwalifikujesz się do zabiegu z powodu braku kości, warto zweryfikować diagnozę tam, gdzie implanty zębowe planuje się także tą metodą. Dla wielu osób oznacza to całkowite pożegnanie niewygodnych protez i odzyskanie pięknego uśmiechu.
Artykuł sponsorowany