• taki poranek

    _DSC0478 _DSC0476 _DSC0481 _DSC0467 _DSC0466 _DSC0479
    mój syn postanowił dorosnąć. 

    nie być już małym dzidziusiem co całą dobę przesypia, a zacząć zwiedzać świat.. a chociażby dom w którym przyszło Mu mieszkać.
    i tak sobie postanowił, że będą to poranki. no bo jak Tośka do przedszkola idzie to trzeba Matke własną czymś zająć.
    i najlepiej sobą w roli głównej właśnie..
    i tak całe rano się nosimy. i to nie, nie w pozycji poziomej. musi być pionowo. 
    i tak jest fajniej, sama mi to Mama pokazałaś..
    i tutaj teraz taki chór dobrych rad następuje od wszystkich… nie noś, bo będziesz nosić już potem cały czas.
    o tak! właśnie po to to robię. noszę swoje dzieci z premedytacją.
    Ben kiedy nie spał to leżał i patrzył. nie płakał, nie marudził. leżał. i ja wtedy Go od razu cyk, na ręce.
    Tosię przenosiłam całe Jej dzieciństwo. bo kiedy dziecko nauczy się chodzić, a raczej od razu biegać to na rękach być juz nie chce.. to krótki czas tego noszenia..
    i czy ja mogę sobie na to pozwolić bardziej niż inne matki..? nie. mam wielki dom do sprzątania, obiad do ugotowania, 3 letnią córkę, która bajek oglądać nie chce, a bawić się razem. mam sterty prania, zakupy, gości, bloga, męża i wszystko inne co prawie każda kobieta na macierzyńskim. i noszę. bo lubię. bo chcę. bo uważam, że to jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie mogę dać swoim dzieciom. bliskość.
    tak sobie wymyśliłam, że ta bliskość w noszeniu daje dziecku w późniejszym życiu pewność siebie, odwagę, poczucie bezpieczeństwa.. mierząc swoją dorosłą miarą tak sobie wydedukowałam.
    tak jak ze wspólnym spaniem.. 
    trzeba zadać sobie tylko jedno pytanie.. wolisz zasypiać sama czy z kimś Kogo kochasz, Kto jest Twoją ostoją?
    to co może czuć mały człowiek, który dopiero pojawił się na świecie i wszystko jest dla Niego nowe, dziwne i często przerażające.
    dokonuję tylko pewnych wyborów. pranie, pełny zlew, paprochy pod kanapą nie uciekną, a czas niemowlęcy mojego dziecka pędzi nieubłagalnie. i nawet gdy jest kosztem niezrobionego obiadu (choć zupa dla Tosi musi być!) to nie robię z tego dramatu.
    noszę moje dziecko. godzinami. uwielbiam ten czas. czasami zakładam opaski uciskowe na nadgarstek bo był złamany, czasami boli i potem noszę dalej. 
    nie wiem czy to prawda, co sobie w tej swojej głowie wymyśliłam. nie wiem czy moje dzieci nie zbłądzą w życiu, nie będą w permanentnej depresji.. nie wiem. ale dziś tak sobie myślę, że to noszenie całe przedpołudnie , a potem wieczór ma wielki sens. jeden z największych w rozwoju naszego dziecka.
    a udowodnili, że noszenie dziecka stabilizuje prace jego serca.. więc ma to wszystko jakiś cel.
    tak to jest w życiu, że jeden może dziecku dać więcej na edukację, inny mniej a jeszcze inny wcale.
    jeden może dać dziecku na wakacje w Hiszpanii, inny w Porębie Wielkiej a jeszcze inny wcale.
    ale jest taka jedna rzecz, którą możemy dać wszyscy po równo. bliskość.
    i to ona będzie największą wartością jaką można podarować dziecku na całe Jego życie.

    _DSC0494

    a te wakacje w Porębie wspominam z wielkim sentymentem. 97 rok. powódź, a my z okien listy wyrzucamy w butelkach..

    i na koniec foch!

    _DSC0491

    *zaznaczam, że tekst to jest moja opinia i tylko moja. nikogo do niej nie namawiam i każdy robi jak chce.

    potwór rzutkowy – trendysmyk.pl (to jest teraz najczęsciej maglowana zabawka w ostatnim czasie. tylko ta jedna czerowna nam się traci gdzieś uparcie!)

  • podarunki 25

    konkurs_erzi

    dzisiejsze podarunki sponsoruje firma kraina EKO zabawek.
    do wygrania jest zestaw śniadaniowy oraz zabawka manualna marki ERZI.
    aby wziąć udział w konkursie, należy wejść w dział zabawek ERZI (tutaj) i zostawić w komentrzu wpis o tym, który z produktów spodobał Wam się najbardziej.

    ostatnie podarunki, produkty marki Sterntaler (pościel, poduszka i śpiworek) wygrywa komentarz numer 79. proszę o kontakt z adresem do wysyłki nagrody. 
    Obrazek 1 Obrazek 2

  • jesienny spacer

    DSC07173+ps DSC07245+ps DSC07182+ps DSC07215+ps DSC07158+ps DSC07159+ps DSC07161+ps DSC07226+ps DSC07174+ps-horz-2 DSC07345+ps DSC07343+ps DSC07360+ps DSC07351+ps DSC07276+ps+ste DSC07137+ps-horz-2 DSC07150+ps DSC07352+ps DSC07311+ps
    DSC07282+800 DSC07284+ps-horz-2 DSC07330+ps DSC07329+bw DSC07332+bw-horz-2
    DSC07307+800+stem DSC07267+ps

    Benek:
    wózek – Navington Galeon. to kolejny z wózków jakie wybrałam. dlaczego?
    ja nadałabym mu dwie nazwy. „pewniak” i „dla dziecka”.
    pierwsze… gdy szukamy wózka to chcielibyśmy w nim wszystko. dobre resory, mały ciężar, cicha budka itd..
    i tutaj znajdujemy każdy z elementow jaki tylko sobie wymyślisz. zanim go wybrałam przetestowałam z góry i w dół w sklepie.
    dla dziecka? przecież każdy wózek jest dla dziecka.. otóż często kupując wózek kierujemy się swoim gustem, żeby koniecznie nam się podobał, był futurystyczny lub całkowicie retro.. żeby był modny..
    ja np tak kupiłam maxi cosi. fakt, byłam zadowolona. ale przeszkadzało mi np to, że fotelik w spacerówce jest taki „zimny”, „goły”.
    tutaj fotelik jest bardzo duży, wygodny. gondola po wyciągnięciu ze stelaża jest kołyską. fotelik mięciutki.
    mieszkamy na wsi, więc wychodząc do sklepu idziemy kilkaset metrów po drodze po ktorej chodzimy tylko my. jest zarośnięta trawą, nogi trzeba podnosić po kolana. a ten wózek daje świetnie radę. duża, zabudowana budka, jeżeli chcemy może być świetnie wentylowana na lato. duża torba na dole. na tej torbie jeździła Tosia całe dnie gdy wózek nie był w użyciu, nawet nic nie cyknęło.
    kawał porządnego wózka. pod każdym względem. 
    jedyny minus to brak skrętnych przednich kół. ale ja to poczułam, bo poprzedni wózek miał. po kilku spacerach już się tak przyzwyczaiłam, że nie czuję różnicy. różnicę wielką jednak czuję między tym wózkiem a innymi spacerując po polach. 
    nakładka na gondole jest tak wysoko super zabudowana, że najgorszy wiatr nam nie przeszkadza. 
    wkładaka w gondoli jest bardzo porządna, miękka. no kurde, powiem Wam, że nie ma się czego doczepić.
    i cena niezwykle przystępna jak na tak dobry sprzęt.
    torba na wózek – Beaba
    pajac w gwiazdy – next
    czapka – newbie
    koc – colorstories
    pieluszka/prześcieradło – pink no more (prześcieradła do gondoli są mega!!w komplecie dwa. jedno grube, drugie cieńsze.jakość materiału super!)

    Tosia:
    czapka – Pan Pantaloni
    sukienka – Picnik
    kamizelka – minabulle
    rowerek - radioflyer

    Mama:
    buty – Wojas
    sukienka – Nife

    zdjęcia: Ola Wrzos.

    rozmowa o jesiennym spacerze również na portalu ładnebebe.pl